. . . wróć

„Czerniawy, Czerniawy”

Do najpiękniejszych dolin południowej części Pasma Brzanki należy niewątpliwie dolina „Czerniawy”. Jest to wąska, płaskodenna, prawie równoleżnikowo ułożona dolina długości ponad półtora kilometra, dzieląca żurowski przysiółek „Nowy Świat” i „Niwy” od swoszowskiego „Zapola”. W dolinie znajduje się kilka stawów, a użytkowane dawniej ubogie wełniankowe łąki powoli zarastają łozami i olszynami, zmieniając stopniowo jej obraz. Również I wojna światowa zostawiła u wylotu doliny swoje ślady.
Płynący środkiem potok oddziela masywy zbudowane z różnych utworów geologicznych. Patrząc od południa w rejonach Ołpin i Szerzyn dominują piaskowce warstw krośnieńskich stosunkowo zasobne i łatwo wietrzejące. W brzeżnym pasie, przed głównym wypiętrzeniem, przeważają trudno wietrzejące i ubogie zlepieńce i piaskowce ciężkowickie. Stąd w rejonie pogranicza Ołpin i Szerzyn z Żurową i Swoszową często występują dość okazałe wychodnie skalne, a gleby należą do najsłabszych w regionie. Dalej w głównym wypiętrzeniu, zbudowanym w przewadze z piaskowców godulskich, znów żyzność się poprawia pomimo silnie szkieletowych gleb.

Wprost za rodzajem podłoża geologicznego idzie bonitacja i skład gatunkowy drzewostanów. Równoleżnikowy układ, oraz bardzo strome zbocza (głównie zbocza od strony południowej a o północnej wystawie, gdzie średnio na odległości 150m spadek wynosi ok. 40m) warunkują specyficzny mikroklimat tej części doliny. Efektem powyższych uwarunkowań jest wykształcenie się na bardzo małym obszarze znacznie różniących się od siebie zbiorowisk roślinnych. Do najciekawszych, na stronie południowej, należy rzadkie w Polsce siedlisko boru jodłowego w typie Abietetum polonicom.

Charakterystycznym dla tego zbiorowiska jest odpowiedni zestaw gatunków runa złożony głównie z mchów (głównie torfowiec i płonnik strojny), oraz paproci (narecznicy szerokolistnej, krótkoostnej i górskiej, czy chronionego podżenia żebrowca). Zbiorowisko to wykazuje duże analogie, do także niewielkich obszarowo borów sosnowych omawianego terenu. Posiada podobny zestaw gatunków częstych (borówka czernica, konwalijka dwulistna, modrzaczek siny, kosmatka owłosiona, orlica pospolita, borówka brusznica). Podstawową różnicą jest jednak wystawa i nieco wyższa pozycja troficzna reprezentowana większym udziałem gatunków liściastych. Nie występuje widłak wroniec, za to zdarza się widłak jałowcowaty. Znaczny udział gatunków górskich, pomimo małej wysokości n.p.m. (wypiętrzenie ok. 400m), spowodowany jest małym naświetleniem zbocza o północnej wystawie, jego dużym spadkiem, oraz występującymi przy dnie doliny zmrozowiskami. Tworzy się w ten sposób klimat znacznie wyższych partii górskich.

Drzewostan buduje głównie jodła w postaci wielogeneracyjnego zwartego piętra, o niezbyt dużej zasobności. Łatwość odnawiania i ekspansywność jodły na słabym borowym siedlisku wykazuje analogie do społeczności ludzkich (im społeczeństwa biedniejsze tym więcej dzieci). Wielogeneracyjności sprzyja wybitna cieniowytrzymałość jodły w młodym wieku. Umożliwia ona przeżycie w zacienieniu nawet dziesiątek lat, by w sprzyjających okolicznościach (np. po odsłonięciu) intensywnie zacząć przyrastać. Cechę tą wykorzystywano uprzednio poprzez wycinanie na kosiska, style do motyk czy grabi tzw. „podsuchy” gwarantującej wieloletnią wytrzymałość. Poprzednie pokolenie drzewostanu posiadało znacznie większy udział sosny co można wnioskować z pozostałych pojedynczo przestoi. Powodem takiego stanu mogła być znacznie większa eksploatacja bardziej prześwietlająca drzewostan, jak również zubażające grabienie ścioły (bezpośrednia bliskość zabudowań).

Począwszy od dna doliny na północ zaczyna się buczyna karpacka (Dentario-glandulosae Fagetum) w wersji fragmentarycznej (bez żywokostu sercowatego jako gatunku charakterystycznego i z naleciałościami grądowymi) ze zmienną przewagą to jodły, to buka w drzewostanie. Znacznie żyźniejsza, z bogatszym runem wiosennym i o większej zasobności.

Jesienią w potoku poobserwować można tarło pstrągów i efekty pracy bobrów, których jak większość gryzoni oprócz królika, okoliczna ludność niezbyt lubi. Niestety na brzegi dotarł już nasz pontyjski duży rdest i strasznie je zaczyna szpecić skutecznie wypierając lepiężnik biały.

Czasami między korzeniami olszyn przemknie strzyżyk, z dala odezwie się derkacz, nad pobliskie pola nadleci rozpędzony kobuz, a na kręgu do lążowania koni usiądzie kolorowy dudek. Kilka razy spotkałem także lelka przesiadującego na drodze, chociaż kozy są już chyba od niego w naszych okolicach rzadsze!

Dolinowe łąki należą do ubogich, nierzadko w typie wełniankowo- storczykowych młak na torfowiskach niskich i przejściowych. Niedaleko znajduje się notowane, rzadkie na Pogórzu stanowisko rosiczki okrągłolistnej, której niestety pomimo licznych wysiłków nie udało mi się odnaleźć. Chyba jest pierwszą „ofiarą” zaprzestania koszenia i sukcesji łozin, następną będą łąki doliny Czerniawy, a potem cała gama kolorowych margaretkowo–firletkowo-ostrożeniowych łąk.

Zbiorowiska Leśne Pasma Brzanki-Liwocz były przedmiotem mojej pracy magisterskiej („Zbiorowiska leśne Pasma Brzanki i Liwocza na Pogórzu Ciężkowickim” Kraków 1995), łąkowe obserwuję z ciekawości. Zapraszam do oglądania jeszcze pięknej doliny Czerniawy i pięknych okolic. Chętnie oprowadzę i zapewnię nocleg w moim gospodarstwie agroturystycznym „Paryja” położonym pół kilometra od Czerniaw. Jedynie wstydliwy fakt dzikich wysypisk spróbuję pominąć milczeniem.

. . . wróć